Walcz albo uciekaj! Co to oznacza w psychologii?

Walcz albo uciekaj! Co to oznacza w psychologii?

Przed Tobą kolejny wpis z mojego nowego cyklu #psychologia stresu. Postanowiłam się podzielić informacjami, które pozwalają spojrzeć na stres inaczej, nie tylko przez pryzmat emocji, bo z naukowego punktu widzenia. Mam nadzieję, że ta perspektywa okaże się dla Ciebie ciekawa i pomocna w lepszym poznaniu siebie.

W poprzednich wpisach opowiedziałam o tym, czym jest stres i przedstawiłam różne koncepcje, jakie uczeni proponowali na przestrzeni czasu. Jeśli ich nie czytałaś/łeś to serdecznie zapraszam Cię do lektury.

Czym jest reakcja “walcz albo uciekaj”?

Reakcja organizmu “walcz albo uciekaj” to “stary”, atawistyczny mechanizm, dzięki któremu człowiek przetrwał, będąc zmuszonym do walki z niesprzyjającą przyrodą i dzikimi zwierzętami. Została ona nazwana i opisana po raz pierwszy przez amerykańskiego uczonego Waltera Cannona jako maksymalna mobilizacja organizmu w sytuacji zagrożenia. Reakcja ta może być wywołana przez różne czynniki, także psychologiczne czy społeczne.

Co się dzieje z organizmem człowieka w momencie reakcji?

Decydującym organem jest rdzeń nadnerczy. Reakcja ,,walcz lub uciekaj” zostaje zapoczątkowana w grzbietowo-przyśrodkowej części ciała migdałowatego. Stąd strumień impulsów odchodzi do bocznych i tylnych okolic podwzgórza, a następnie, przez piersiową część rdzenia kręgowego, dociera do rdzenia nadnerczy. 

Stymulacja nadnerczy doprowadza do wydzielania się do krwiobiegu katecholamin: adrenaliny i noradrenaliny. Ich działanie powoduje wzrost ogólnej aktywności somatycznej. Skutki są identyczne (choć znacznie dłuższe), jak w przypadku oddziaływania przez bezpośrednie unerwienie sympatyczne. 

Skutkiem pobudzenia osi jest między innymi: 

  • wzrost ciśnienia tętniczego i pojemności minutowej serca, 
  • spadek przepływu krwi przez nerki, 
  • zmniejszenie światła tętnic,
  •  wzrost poziomu wolnych kwasów tłuszczowych w osoczu krwi, 
  • wzrost napięcia mięśniowego, 
  • wzrost poziomu trójglicerydów i cholesterolu w osoczu krwi. 

Wszystko to dzieje się po to, aby zwiększyć dotlenienie i wydolność organizmu. Inne funkcje życiowe tj. trawienie czy mechanizmy odpowiedzialne za odporność schodzą na plan dalszy. Człowiek jest gotowy do walki o przetrwanie, bądź ucieczki.

Czy stres może być dobry albo zły?

W tym artykule blogowym “Jakie są koncepcje stresu w psychologii? Część pierwsza” znajdziesz szczegółowo opisaną psychologiczną koncepcję stresu wg Hansa Selyego. Dzięki niemu. m.in. możemy dokonać rozróżnienia stresu na eustres i distres (przyrostek eu oznacza po grecku dobry, di — zły). 

Aktywność pod wpływem eustresu dodatnio wpływa na motywacje, jest konstruktywna, może prowadzić do poprawy subiektywnej jakości życia. Distres ma z kolei charakter szkodliwy, osłabiający, nadmierny. Zauważyć należy, że to właśnie distres jest potocznie utożsamiany z pojęciem stresu.

Wydawałoby się, że w obecnych czasach, kiedy niewiele jest sytuacji zmuszających człowieka do walki o życie, distres nie będzie problemem. Niestety jest i to dużym, bo wiele osób traktuje codzienność jak pole walki. Gdy ilość i ciężar czynności do wykonania przewyższa zasoby człowieka, pomagające w radzeniu sobie z nimi, mamy do czynienia ze stresem negatywnym, wynikającym z przeciążenia. To jest trochę tak, jakby człowiek cały czas pozostawał w gotowości bojowej i pełnej mobilizacji. Oczywiście na dłuższą metę nie da się tak funkcjonować, trwać w ciągłym napięciu i lęku. Taki tryb życia bardzo często jest powodem zawałów serca w młodym wieku, a także przyczyną zachorowań na nowotwory.

W jaki sposób radzić sobie z przewlekłym stresem?

Na początku warto zadbać o profilaktykę stresu, czyli zadbać o swoje ciało i psychikę. Z mojego doświadczenia wynika, że niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jakie to jest ważne. Bardzo często chęć zmian i szukanie pomocy następuje dopiero w sytuacji, kiedy jest już bardzo źle. Wtedy w grę wchodzi praca z terapeutą czy pomoc farmakologiczna.

Warto zmienić nawyki i zadbać o siebie na co dzień. Oto kilka moich propozycji:

  1. Dbanie o podstawowe potrzeby to solidny fundament zdrowia psychicznego. Nie oczekuj, że będziesz oazą spokoju, kiedy jesteś głodna/y czy spragniona/y lub od dawna mało śpisz.
  2. Jesteś tym, co jesz. Może nie dosłownie, ale zdrowa, dopasowana do stylu życia dieta, bogata w składniki odżywcze (zwłaszcza witaminy z grupy B) sprzyja unikaniu chorób. 
  3. Unikaj używek typu papierosy, nadmiar alkoholu czy kawy.
  4. Pamiętaj o aktywności fizycznej. Nie chodzi o  udział w maratonie, ale ruch, który sprawi, że poczujesz endorfiny (hormony szczęścia).
  5. Dbaj o swoje emocje, pamiętaj o ich wyrażaniu i pielęgnuj relacje z bliskimi dla ciebie osobami.
  6. Pamiętaj o drobnych przyjemnościach. Nawet jak pozornie “nie masz czasu”, to kwadrans odpoczynku każdego dnia zawsze się znajdzie. Zrób to, co lubisz, co ciebie uspokaja i przynosi zadowolenie. 
  7. Nie dawaj się ponieść emocjom innych, nabierz nieco dystansu, myśl pozytywnie i afirmuj. Nawet jeżeli na początku wyda ci się to nieco sztuczne, to szybko wejdzie w nawyk.
  8. Zastanów się nad stosowaniem którejś z technik relaksacyjnych. Medytacja, muzykoterapia a może relaks poprzez oddech? Nieważne, co wybierzesz, ważne żeby to powtarzać.

Ta lista nie wyczerpuje wszystkich możliwości przeciwdziałania distresowi, ale pokazuje kierunek dbania o siebie. Czy znajdujesz na niej coś dla siebie? A może w twoim życiu jest większość czynności z tej listy?

Jeśli masz ochotę podzielić się ze mną swoimi sposobami na stres, to napisz do mnie, z przyjemnością przeczytam i dopiszę do mojej listy. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*