Jakie są koncepcje stresu w psychologii? Cześć trzecia.

Jakie są koncepcje stresu w psychologii? Cześć trzecia.

Przed Tobą kolejny wpis z mojego nowego cyklu #psychologia stresu. Postanowiłam się podzielić informacjami, które pozwalają spojrzeć na stres inaczej, nie tylko przez pryzmat emocji, bo z naukowego punktu widzenia. Mam nadzieję, że ta perspektywa okaże się dla Ciebie ciekawa i pomocna w lepszym poznaniu siebie.

W poprzednich wpisach opowiedziałam o tym, czym jest stres i przedstawiłam pierwszą koncepcję stresu wg Hansa Selyego, a także przybliżyłam rozwój badań w ujęciu czasowych i koncepcję wg Richarda Lazarusa. Dzisiaj czas na kolejnych, ważnych uczonych i ich analizy.

Koncepcje stresu w psychologii: Stevan Hobfoll

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną interesującą koncepcję psychologiczną stresu, określaną jako model zachowania zasobów. Koncepcja ta opiera się na założeniu, że celem ludzkiej aktywności jest uzyskanie, utrzymanie i chronienie ważnych i cenionych obiektów (zwanych zasobami). Jej autor — Stevan Hobfoll wyróżnił cztery rodzaje zasobów:

 

  1. przedmioty — ich posiadanie świadczy o wysokim statusie społeczno-ekonomicznym (np. mieszkanie, samochód),
  2. warunki — zasoby okolicznościowe (stała praca, awans zawodowy, udane małżeństwo),
  3. zasoby osobiste — umiejętności interpersonalne, poczucie skuteczności, optymizm, poczucie koherencji,
  4. zasoby energetyczne — służące do pomnażania trzech pierwszych zasobów (pieniądze, wiedza, siła, czas).

Stres — zdaniem Hobfolla — pojawia się w sytuacjach, gdy istnieje zagrożenie utratą zasobów, utrata zasobów lub brak wzrostu zasobów następujący po ich zainwestowaniu. Uważa on, że najbardziej dotkliwa jest utrata zasobów.  

Koncepcje stresu w psychologii: Everly i Rosenfeld

Próbą połączenia fizjologicznej i psychologicznej tradycji ujmowania stresu jest koncepcja, którą zaproponowali w latach osiemdziesiątych XX w. George Everly i Robert Rosenfeld. Badacze ci definiują stres następująco:

  • Stres jest reakcją na pewien bodziec.
  • Stres jest reakcją psychofizjologiczną, gdzie w grę wchodzą związki między ciałem i psychiką. Oznacza to, że na stres reagujemy „całą osobą” (choć nie zawsze to odczuwamy).
  • Stres obejmuje szeroki zbiór reakcji, które prowadzą do pobudzenia psychofizjologicznego, a w ekstremalnych formach do zwolnienia, zahamowania czy zatrzymania funkcji systemu (śmierci).
  • Bodziec wywołujący reakcję nazywa się stresorem i staje się nim w wyniku interpretacji poznawczej, czyli przez znaczenie, jakie nadaje mu człowiek lub przez działanie jakiegoś procesu, który jest stresogenny ze swej natury. Jeśli więc jednostka interpretuje jakiś bodziec jako zagrażający, pojawia się stres. Ten sam bodziec może być odbierany przez inną osobę jako obojętny — u osoby tej stres nie wystąpi. Z drugiej strony pewne bodźce są stresowe same w sobie — jest to na przykład gorąco, zimno, hałas, ale też (u niektórych osób) kofeina, nikotyna itp. Bodźce te nazywa się sympatykomimetycznymi (te same bodźce dla różnych osób mogą być sympatykomimetyczne lub nie).
  • U wielu osób chroniczne występowanie reakcji stresowej może prowadzić do dysfunkcji lub uszkodzeń narządu końcowego, to jest narządu, w którym uwidoczniają się kliniczne objawy stresu. Chorobę powstałą wówczas można nazwać psychosomatyczną. 

Koncepcja Everlyego i Rosenfelda zwraca uwagę na rolę jednostki w przeżywaniu stresu, inaczej mówiąc na odpowiedzialności człowieka za swój stres. Jest to zgodne z koncepcjami psychologii poznawczej oraz niezwykle popularnym obecnie ujęciem poznawczo-behawioralnym. 

Zgodnie z nimi zachowanie człowieka jest procesem uczenia się, którego efektem są nie tylko zewnętrzne zachowania, ale również (a nawet przede wszystkim) określone struktury poznawcze. Struktury te, przebiegające świadomie i/lub automatycznie, wpływają na reakcje emocjonalne i konkretne zachowania jednostki. 

Tak więc funkcjonowanie, a także zdrowie psychiczne i równowaga wewnętrzna zależą od:

  • sposobu myślenia człowieka (który jest dostępny m.in. przez analizę wewnętrznego monologu, tego, co do siebie po cichu lub głośno mówi, jak tłumaczy sobie sytuacje), 
  • jego interpretacji otaczającej rzeczywistości 
  • i siebie samego.

Przykładowo: sytuacja wystąpienia publicznego może być dla kogoś ogromnym stresem (osoba taka boi się ośmieszenia, kompromitacji, odrzucenia). Dla kogoś innego, komu nie zależy tak bardzo na opinii otoczenia (lub ma w tym duże doświadczenie) to samo wystąpienie może nie stanowić żadnego stresu. Dla jednego studenta ocena dobra z egzaminu jest klęską, dla innego powodem do radości. 

Tak więc czy sytuacje te są stresowe? 

Czy to może my sami „produkujemy stres”?

Mam nadzieję, że ten wpis dał Ci do myślenia nad mechanizmami swoich reakcji na to, co Ciebie otacza. Jeżeli chcesz się podzielić jakąś refleksją po przeczytaniu, to nie wahaj się napisać. Będzie mi bardzo miło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*